Podsumowanie akcji #GórskaOdyseja

0
153

W pierwszy weekend października ekolog i podróżnik Dominik Dobrowolski  wraz z wolontariuszami pokonał ostatni etap Górskiej Odysei – trasę ze  Szklarskiej Poręby do Świeradowa Zdroju. Celem akcji jest zwrócenie  uwagi na problem zaśmiecania gór i lasów odpadami, szczególnie tymi z plastiku.

Mróz, śnieg, ulewy, burze, żar słońca, a nawet ograniczenia związane z  pandemią nie powstrzymały go przed walką z plastikowymi odpadami w  środowisku. W ciągu dziesięciu miesięcy pokonał łącznie 830 km wzdłuż południowej granicy Polski: najpierw przeszedł 460 km przez Karpaty,  później przejechał na rowerze 160 km przez Bramę Morawską i przepłynął  25 km kajakiem pod prąd Nysą Kłodzką, a na koniec przemaszerował jeszcze 185 km przez Sudety. Cała trasa prowadziła górskimi i leśnymi szlakami  przez Bieszczady, Beskid Niski, Beskid Sądecki, Gorce, Beskid Żywiecki, Beskid Śląski, Bramę Morawską, Góry Opawskie, Góry Złote, Góry Bardzkie, Góry Sowie, Góry Wałbrzyskie, Góry Kamienne, Karkonosze i Góry Izerskie. W akcjach sprzątania szlaków i w marszu uczestniczyło ponad 200 wolontariuszy z całej Polski, którzy zebrali ponad 350 worków śmieci.

“Łączna suma podejść wyniosła 26978 m, a zejść – 26819 m! – To tak jakbym  od poziomu morza trzy razy wszedł na Mount Everest i trzy razy zszedł – porównuje ekolog. – Cel akcji, czyli czyste szlaki, to był „szczyt”  moich marzeń. Warto się zatem wspinać na ten ekologiczny Everest. To wielkie wyzwanie, ale bez wysiłku nie osiągniemy dobrego efektu”-dodaje.

Górska Odyseja kończy się w momencie, kiedy rząd przygotował nową ustawę wprowadzającą kaucję na plastikowe butelki PET. To symboliczny sukces akcji, której istotnym celem było wprowadzenie właśnie zmian systemowych, dzięki którym zużyte opakowania plastikowe nie będą trafiać do śmietników, do środowiska, ale będą zbierane w systemie kaucyjnym, dzięki czemu trafią do recyklingu. Pora wprowadzić kaucję też na inne opakowania: puszki aluminiowe i jednorazowe butelki szklane, które masowo zaśmiecają, zanieczyszczają i zatruwają polskie góry, lasy, plaże i rzeki.

W zeszłym roku ekolog posprzątał nadmorskie plaże i przeszedł dystans 500 km od Świnoujścia do Piasków na Mierzei Wiślanej. Okazało się, że większość (80%) śmieci w Bałtyku spływa z lądu, rzekami, z gór. Dlatego w tym roku akcja właśnie dotarła w góry, do źródeł problemu. W przyszłym roku akcja będzie kontynuowana. Ekolog połączy góry i Bałtyk – będzie wędrował szlakiem Wisły. W planie 1200-kilometrowa wyprawa, akcje sprzątania Wisły, spotkania z mieszkańcami, realizacja filmów edukacyjnych oraz promocja recyklingu.

Akcji towarzyszy plenerowa wystawa fotografii, a także cykl podcastów i webinarów. Przedsięwzięcie jest częścią kampanii edukacyjnej #MniejPlastiku.