Odszedł Przemysław Wiater

Nikt tak nie potrafił opowiadać o regionie jak Przemysław Wiater. Propagator i miłośnik Karkonoszy i Gór Izerskich. Zmarł wczoraj po ciężkiej chorobie. Przez wiele lat związany był z Domem Carla i Gerharda Hauptmannów. Niestrudzenie odkrywał zapomniane historie Szklarskiej Poręby i okolic. Potem przelewał je na karty książek, których na swoim koncie miał kilkadziesiąt. Stał się specjalistą od Walonów i laborantów. Na nowo z przyjaciółmi odkrył Kuchnię Ducha Gór. Swoją wiedzą dzielił się chętnie a jego opowieści można było słuchać godzinami. Ale to nie wszystko Przemysław Wiater był członkiem Kapituły Sudeckiego Bractwa Walońskiego, honorowym członkiem gildii przewodników sudeckich a także rycerzem nieformalnego Towarzystwa Zamku Wieczornego.

To właśnie on sprawił, że w mieście pod Szrenicą od lat spotykają się miłośnicy retro by próbować swoich sił na zabytkowych nartach. Był on także pomysłodawcą Rajdu Flanela. Niestrudzenie udowadniał, że Szklarska Poręba to miasto kolonii artystów. Był laureatem wielu nagród i odznaczeń.


Od marca był dyrektorem Muzeum Karkonoskiego w Jeleniej Górze. Konsekwentnie realizował wyznaczone cele. A tych związanych chociażby z muzeum było wiele. Chciał stworzyć lekcje o regionie, uczyć młodych ludzi ( i nie tylko) miłości do miejsca, w którym się mieszka a także pokazywać bogactwo tego niezwykłego terenu.


Nie sposób wymienić wszystkich jego zasług Przemysław Wiater przede wszystkim był bardzo dobrym i serdecznym człowiekiem. Pełnym humoru. Był po prostu wyjątkowy.