Bliskie spotkanie z lisem a dokładniej z całą lisią rodziną to od pewnego czasu norma u państwa Bednarzy z Jeleniej Góry. I byłoby całkiem dobrze gdyby nie to, że zwierzęta zaczęły przynosić na podwórko padlinę.

Państwo Bednarzowie lisom krzywdy nie chcą robić jednak poproszone o pomoc służby odpowiedziały krótko: to nie leży w naszych kompetencjach. Każdy gospodarz musi zrobić to we własnym zakresie i oczywiście za to zapłacić.

Pozostaje jedno pytanie czy to ludzie wezmą lisy na przeczekanie czy lisy ludzi.