Co z jeleniogórskim bocianem?

0
290

Uwagę niemałej grupy mieszkańców skupił bocian, który jest widywany w rejonie Zabobrza, aczkolwiek ze względu na to, iż przemieszcza się chętnie, to pojawia się też w innych częściach miasta. Mieszkańcy interweniują w Straży Miejskiej, Wydziale Zarządzania Kryzysowego, przekonując, że bociana należy pilnie odłowić, bo zagrożone jest jego życie ze względu na zimne noce i nadciągający okres chłodów.

Próby odłowienia nie powiodły się – bocian nie dopuszcza ludzi zbyt blisko siebie, jest w niezłej kondycji, radzi sobie z lataniem na krótkich dystansach, a obezwładnienie go mogłoby spowodować u niego poważną kontuzję.

“Porady na temat – co należy robić, by pomóc bocianowi zasięgnęliśmy w gospodarstwie „Klekusiowo” pod Bolesławcem, specjalizującym się w opiece nad tym gatunkiem od kilkudziesięciu lat”– czytamy na portalu społecznościowym Prezydenta Miasta Jeleniej Góry.

“Fakt, że bocian został u was – usłyszeliśmy – nie jest niczym nadzwyczajnym. Być może nie czuł się na siłach, by odlecieć wtedy, kiedy był czas migracji, to znaczy mniej więcej do połowy września. Ptaki, które nie odleciały w tym okresie będą zimować u nas. Zresztą bociany nie odlatują dlatego, że jest zimno, tylko dlatego, że w okresach później jesieni i zimy brakuje im karmy. W naszym gospodarstwie przebywa obecnie 20 bocianów, cały czas na wolnym powietrzu . I być może w ogóle nie zdecydują się skorzystać ze schronienia pod dachem, jeśli nie będzie zawiei przy silnych mrozach. Żeby pomóc ptakowi należy wypatrzeć w jakich miejscach żeruje najczęściej, podrzucić tam trochę kurzych podrobów, czy kawałki ryb i obserwować, czy zachowuje siły. Jeśli będzie chciał być odłowiony, to uda się to zrobić bez problemów, sam się podda, a jeśli nie – to nie ma sensu łapanie go na siłę. To dzikie zwierzę, ma swoje priorytety”– czytamy dalej.

Zgodnie ze wskazaniami specjalistów przedstawiciele schroniska dla małych zwierząt będą z udziałem wolontariuszy obserwować bociana i spróbować znaleźć sposób na jego dokarmianie. Będą również interweniować, gdyby okazało się, że ptak traci siły i jest podatny na odłowienie. Wtedy zostanie odłowiony i trafi do opiekunów w „Klekusiowie.

fot. fb Agnieszka Gierlicka